„Ich kultowy model sprzedaje się tak samo od 11 lat. Dziewczyny znoszą jedną parę i kupują drugą, często taką samą” - napisała rok temu dla „Wysokich Obcasów” Magda Kacalak.
Ten model to nasz (i Wasz!) ulubiony punkt programu od lat. Nie bez powodu. Opera powstała z potrzeby stworzenia butów minimalistycznych, prostych i klasycznych wzorniczo, ale wykonanych z najwyższym szacunkiem do rzemiosła. Choć na rynku nie brakuje uniwersalnych modeli, my zawsze szukałyśmy czegoś więcej. To dla nas ważne: założenie marki i prototypowanie swoich produktów wypłynęło z naszej realnej potrzeby.
Pierwszy prototyp uszyłyśmy same na maszynie. Potem omawiałyśmy go z Panem Andrzejem - szewcem, który jako pierwszy uwierzył w Balagan i z którym pracujemy do dziś. Na początku Opera występowała tylko w trzech kolorach: czarnym (która jest bestsellerem po dziś dzień), nude i naturalnym. Z czasem paleta zaczęła rosnąć. Od zawsze chciałyśmy stawiać na klasykę, ale doprawiać ją tym, co przynoszą trendy. Można z nimi flirtować – nawet odważnie – pod warunkiem, że bazą pozostaje dobry surowiec, rzetelna praca i ponadczasowy projekt. Przez lata kolory butów Opera przychodziły, zostawały na stałe lub odchodziły, by po czasie znów wrócić w wielkim stylu.
Wszystkie modele są szyte z naturalnej skóry licowej lub zamszu, z miękką skórzaną podszewką i pianką pod wyściółką. To but, który sugerujemy dobierać tak, by przylegał jak skarpetka – błyskawicznie dopasowuje się do kształtu stopy. To taka niewidzialna strefa komfortu, o której zapominasz na cały dzień, aż do momentu zdjęcia butów po powrocie do domu. Są codzienne, minimalistyczne, idealne do sukienek i spodni. Dzięki głęboko zabudowanemu „dekoltowi” sprawdzą się też zawsze tam, gdzie protokół wymaga elegancji, a odkryte palce nie wchodzą w grę.
Magda Kacalak miała rację: dziewczyny znoszą jedną parę i kupują drugą, często identyczną. Same tak robimy! Nasz zespół (do niedawna złożony z samych kobiet) doskonale wie, która z nas ma trzy czarne pary, która co roku stawia na Opery w brązie, a która kilka lat temu tak zachwyciła się beżowym zamszem, że do dziś trzyma w szafie nieużywaną parę, czekając, aż „zejdzie” ta poprzednia.
Minął kolejny rok, a my przywitałyśmy wiosnę nową kolekcją, w której nasza Opera pojawia się w kolejnych odsłonach. W tym roku w sklepach i na stronie (a następnie na ulicach miast) zobaczymy wyczekiwany między innymi wariant brązowego tłoczenia we wzór aligatora i doskonaly na lato model w kolorze marcepanu, z ażurowymi wycięciami. Nie możemy też doczekać się błękitnych i kremowych.
check_circle
check_circle
Szukaj